Obecna pop-kultura generalnie żyje ze zjadania dawno wytworzonych dzieł. To, co dobre, już było - to, co często zapomniane, a warte pamiętania, to OLD SCHOOL
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seriale TV. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seriale TV. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 20 stycznia 2015
Hans Kloss teatr TV : analiza fabularna poszczególnych odcinków
Jak obiecałem, przedstawiam porównanie wątków fabularnych poszczególnych odcinków serii Teatru TV z "kanonicznymi" odcinkami serialu TVP :
1. Wróg Jest Wszędzie
Odcinek "samoistny", który w serialu zostanie zastąpiony przez odcinek 1 "Wiem, Kim Jesteś". Niektóre wątki przejdą do tego odcinka, sam finał zaś autorzy wykorzystają w odcinku 16 "Akcja - Liść Dębu",
2. "Łączniczka Z Londynu"
Kolejny scenariusz nieznany serialowi TVP, aczkolwiek po bliższym przyjrzeniu się widać, że został on przerobiony na "Podwójny Nelson" (nawet Wiesława Mazurkiewicz jako podstawiona agentka gestapo się ostała). Zmiany jednak były na tyle istotne, że zamiast teatralnego whodunnita otrzymaliśmy pełen akcji odcinek "terenowy".
3 i 4 "W Pułapce" i "E 19 Działa" zostały w serialu połączone w NAJLEPSZY ODCINEK STAWKI - odc. 8 "Wielka Wsypa". Wszystkie wątki fabularne bardzo efektownie zostały ze sobą splecione a nudnego zupaka Hickela zastąpił Herman Brunner u szczytu swych serialowych możliwości ("nie mogę patrzeć na bitego człowieka...jeśli to nie ja biję").
5 i 6 "Kryptonim Edyta" i "Okrążenie" zostały jeden do jednego przeniesione do serialu telewizji, prawie w tej samej obsadzie,
7. "Tajemnica Zamku Edelsberg" zmieniła się w odcinek 17 "Spotkanie". Scenariusz jest praktycznie ten sam (brak tylko telewizyjnego wątku Stanisława Milskiego), z ciekawostek rolę w TVP zagraną przez Barbarę Brylską w teatrze gra ok 20 letnia Ewa Wiśniewska, Wybrali zatem z klucza - mega sex bomba...
8. "Ostatnia Broń Fuhrera" to klaustrofobiczny, toczący się w całości w podziemnym bunkrze odcinek, który "wypadł" z serialu tv - dalekie echa "broni fuhrera" wystąpiły w telewizyjnym odcinku 13 "Bez Instrukcji" (plus Maklakiewicz w roli esesmana),
9. "Koniec Gry" - jeszcze jeden zapomniany i porzucony scenariusz teatralny - ten, w którym ginie Brunner.
10. "Czarny Wilk Von Hubertus" - niestety, nie znalazłem go na necie
11. "Noc W Szpitalu"
Odcinek później nieznany, porzucony przy produkcji serialu TVP jako zbyt statyczny (jeszcze jeden whodunnit w dusznej atmosferze prowincjonalnego szpitala",
12. "Człowiek, Który Stracił Pamięć" - kolejny nieznaleziony przeze mnie odcinek,
13. "Partia Domina"
Jeszcze jeden odcinek autonomiczny, przerobiony w serialu na odc .2 - "Hotel Excelsior" - ale, chyba w jedynym przypadku, nie jestem pewien, czy było warto. Sztuka teatralna jest bardzo dobra, trzymająca w napięciu i zwarta, zaś odcinek serialowy oprócz znakomitego finału na dachu hotelu jest dość przeciętny.
Motyw starego ślepca i chłopca przewodnika został przejęty go genialnego odcinka 8 "Wielka Wsypa".
14. "Cicha Przystań" - jeszcze jeden zaginiony odcinek.
No, i to by było na tyle na dzisiaj. Jako dodatkowy suplement wypiszę w kolejnym poście aktorów, którzy występowali w sztukach teatru TV i jak "przeszli" oni do serialu.
czwartek, 15 stycznia 2015
Hans Kloss - prawdziwy początek
Kto nie zna Hansa Klossa ? Przynajmniej w Polsce ? No, prawie nie ma. PRLowski serial TV z 1968 roku wciąż bije rekordy popularności i wciąż jest powszechnie znany i lubiany, będąc przez to najlepszą reklamą szeroko rozumianego OLD SCHOOLU.
Ale prawdziwy Old School w wypadku przygód Klossa to nie filmowy, a teatralny (!) serial telewizyjny - powstały parę lat wcześniej.
W latach 1965 - 1967 napisane i wystawione zostało 15 odcinków "Stawki", Ich scenariusze podzielić można na 3 grupy :
- odtworzone w zasadzie "jeden do jednego" w serialu TV (np. "Edyta" czy "Okrążenie"),
- pierwotne, surowe wersje serialowych przygód, później poprawiane i przerabiane,
- całkowicie autonomiczne, zupełnie dziś zapomniane (np. "Ostatnia Broń Fuhrera", "Koniec Gry").
Jak wypada porównanie teatru z serialem tv ?
- od razu w oczy rzuca się znacznie większa dynamika serialu. Ograniczenia formy teatralnej zdecydowanie spowalniają akcję, która opiera się na statycznych dialogach w teatralnych ekspozycjach. Krótkie przebitki "filmowe" są żenującej jakości i nic nie wnoszą do opowiadanych historii. Serial wprowadza dynamiczne odcinki "bondowskie" (np. "Cafe Rose", "Hasło", "Zdrada", czy "Bez Instrukcji") rzucając Klossa po całej Europie,
- powtórzone w serialu scenariusze zostały wzbogacone o lekkość i humor, który w teatrze wypadał jeszcze dość blado. Nawet te same żarty i onelinery - łącznie z nieśmiertelnym "takie sztuczki to nie ze mną Brunner"- są znacznie mniej zabawne, jakoś tak sieriozniejsze.
- strasznie brakuje w teatrze genialnej serialowej muzyki Jerzego Matuszkiewicza. Zamiast niej jest nabzdyczony fragment jakiejś symfonii Szostakowicza.
- na plus z kolei wypada tzw. "continuity".Pomijając już występujące niekiedy w serialu błędy (B.Pawlik najpierw zna Klossa, by za parę odcinków całkiem go zapomnieć), ale w serialu każdy odcinek stanowi całkowicie oderwaną całość. (no, z wyjątkiem "Edyty"i "Okrążenia" - co jest konsekwencją przejęcia 1:1 scenariuszy z teatru). W teatrze wojenne losy Klossa układają się w dość sensowną całość - Rosja, Polska (okolice Kielc), Wał Pomorski (Tolberg) i końcówka w upadających Niemczech. Aktorzy czasami, właśnie na skutek logicznej kontynuacji scenariusza, występują w kilku odcinkach.
- last, but the best - w teatrze giną :
- Hermann Brunner (!!!!!!!!) w 9 części i....
- Hans Kloss (!!!!!!!!!!!!!!!!!!) w 6 !
No tak,bez jaj, co to znaczy, że ginie Hans Kloss ? Pod koniec odcinka "Okrążenie" Brunner, z najbliższej odległości strzela w Klossa, na dodatek w brzuch ew. w serce...ale na stanowcze żądanie, podobno, górników (górnicy rulez ! Lepsi niż Misery...), autorzy spowodowali nie tylko zmianę lotu kuli Brunnera, tak, że na 2 metrach skręciła i tylko lekko drasnęła Klossa w głowę (malowniczy opatrunek w ostatniej scenie), ale dała :
- kolejne 9 odcinków teatralnych,
- 18 odcinkowy serial tv,
- 20 częściowy komiks i
- opasłe tomy przygód Klossa wydane w formie książkowej.
OLD SCHOOLOWA wartość AD 2015:
Jaka jest dziś wartość teatru sensacji "Stawka Większa Niż Życie" ? Na pewno nie ma on żadnego startu do kultowego serialu. Kręcąc film telewizyjny twórcy poprawili w zasadzie wszystko, jakość techniczną, dynamikę akcji, dialogi, grę aktorską, poczucie humoru.
Teatr nadaje się wyłącznie dla hardkorowych fanów Klossa, którym cały czas jest mało, którzy chętnie poznają zapomniane epizody (nawet jeśli są słabsze od kanonicznych) lub będą obserwować, jak scenariusze ewoluowały i sublimowwały (ale się mi napisało..).
Jako samodzielny produkt chyba by się nadzwyczajnie nie sprzedało (aczkolwiek kto wie), ale jako bonus do DeLuxe wydania zremasterowanego w HD (może nawet pokolorowanego jak Franek Dolas) serialu byłoby jak najbardziej comme il faut.
Tylko że TVP nie kwapi się do nowego wydania serialu. Wszędzie do kupienia jest ten sam prastary zestaw za ok. 100 złociszy, nie zrobiony na HD a nawet nie wiem czy z subtitlami czy dobrym komentarzem - dziś to już chyba raczej krytyków a nie twórców, bo w większości poumierali ostatnimi laty.Byle nie był to komentarz jakichś POPiSwskich postsolidarnościowych rumianków tłumaczących z mozołem, że Kloss to ruski agent z GRU, zdrajca i sowiet a Polacy powinni wielbić jedynie agenta CIA Jacka Stronga.
Za to TVP pracowicie ogranicza wolny dostęp do dóbr kultury, "wycinając" archiwalne Klossy z jutuba i trzeba nieco pomyszkować po necie, by je dopaść. :-/ Psy ogrodnika - nie wydadzą, ale na wszelki wypadek starają się odciąć innych od możliwości zapoznania się z OLD SCHOOLEM PRLowskiej pop kultury. Duży minus. Postaram się odrębnym wpisem skomentować takie zachowanie, i w ogóle zagadnienie swobodnego dostępu do OLD SCHOOLOWEJ pop kultury.
PPS.
W kolejnym wpisie dokonam porównania odcinek po odcinku teatru "Stawka" z serialem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





