Obecna pop-kultura generalnie żyje ze zjadania dawno wytworzonych dzieł. To, co dobre, już było - to, co często zapomniane, a warte pamiętania, to OLD SCHOOL
poniedziałek, 19 stycznia 2015
Pitbull 2005
W ramach odstępstw od Old Schoolu czasami wypuszczam się i oglądam coś nowszego. Dziś padło na "Pitbulla" Patryka Vegi z 2005 (czyli całkiem nju, jak na mnie).
W trzech słowach - niestety, przereklamowany Badziew :-/
Po pierwsze, to jest SERIAL, a nie film kinowy ! Przyznaję, że w wersji serialowej, kiedy niektóre wątki dostałyby nieco powietrza, mogłyby wybrzmieć, ogólna ocena mogłaby ulec poprawie, bo jakiś tam potencjał w scenariuszu drzemie.
Niestety, w filmie zostały z tych wątków strzępki scen, powrzucane w film całkiem bez ładu i składu. To, co w scenariuszu zostało z ról Stenki czy Fraszyńskiej to są kpiny z widzów kinowych. Momenty bez początku, bez środka, bez końca, bez znaczenia dla scenariusza - no, ale zostało coś z taśmy serialowej, to Vega upycha to w film. Kiepścizna.
Ale, paradoksalnie, może poprzez formę filmową wyszła zasadnicza miałkość "Pitbulla" ? Bo, generalnie, to jest kiepska, kiepsko napisana, choć żwawo nakręcona i doskonale zagrana, historia.
Wydział Zabójstw ściga ormiańskiego killera Sayida, poniekąd na zlecenie innego ormiańskiego bandziora Wora, a ściganie odbywa się poprzez romans Dorocińskiego z córką (?) Sayida Weroniką Rosati.
Innych działań operacyjnych brak.
Mamy pokręconych, połamanych życiowo policajów, z których każdy z osobna byłby ozdobą serialu policyjnego, ale ich wątki zebrane razem są nieoglądalne w swym turpiźmie i ogólnej przesadzie Upadku i Obrzydliwości.
Overall film to nawet nie jest totalna tragedia, ale, wobec hype'u naokoło niego generalnie przeżyłem spory zawód. Zamiast czekać z wypiekami na rozwiązanie filmu domęczałem go minutę po minucie, przewidując z góry, że jak chory na serce, to padnie przed końcem filmu, jak nieprzekupny, to, mimo wielkich pokus pozostanie nieprzekupny, a jak młody i irytujący głupotą, to na koniec będzie najlepszy pies.
PODSUMOWANIE
na +
- dobre, momentami świetne aktorstwo,
- dobre, żywe, nowoczesne tempo opowieści,
na -
- kiepski scenariusz a przede wszystkim
- nieudolne (!) skręcenie filmu z fragmentów serialu
OCENY
imdb 7.2
filmweb 7.6
Galfryd 5/10
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz